Przyjrzyjmy się, jak to nowe prawo oddziałuje na nasze codzienne życie. Powiedzmy, że wybrałeś się na zakupy i widzisz marynarkę za rozsądną cenę 69 dolarów. Myślisz: „Nieźle”. Wtedy dostrzegasz, że to nie 69 ale 690 dolarów. Twoja opinia o marynarce zmienia się dramatycznie. Zaczynasz zdawać sobie sprawę, że to, co brałeś za przyzwoite wykonanie, jest w rzeczywistości arcydziełem sztuki krawieckiej, zaczynasz doceniać szczegóły wykończenia i wiesz, dlaczego ta marynarka jest taka droga. Być może nie kupisz jej za 690 dolarów, ale jeśli za tydzień zobaczysz, że ją przeceniono i kosztuje 129 dolarów, porwiesz ją bez wahania. Czemu? Ze względu na postrzeganą wartość.

Poza ceną istnieje jeszcze jeden czynnik, który pomaga ustalić wartość. Tym dodatkowym kryterium jest dostępność. Mówiąc po prostu, im coś jest rzadsze, tym większą ludzie nadają temu wartość. Złoto, ropa naftowa i diamenty są dużo cenniejsze niż woda i powietrze, bo jest ich mniej. Chociaż woda i powietrze są nam niezbędne do życia, to cenimy sobie złoto i szlachetne kamienie. (Oczywiście tylko dopóty, dopóki nie spędzimy dnia bez wody; wtedy skłonni jesteśmy za ten rarytas płacić klejnotami).

Jak więc określasz swoją „wartość” w związkach? Możesz podbić cenę, będąc mniej dostępną. Seks? Ofiaruj go z miejsca,

a niewysoką zyska wartość, jak i ty. To dotyczy tak mężczyzn, jak i kobiet. W pracy... twój czas? Jak myślisz, jak będzie cię oceniać szef i współpracownicy, jeśli będziesz spędzać dzień na pogaduszkach przez telefon? Uznają cię za klejnot czy za piąte koło u wozu?


Free website powered by Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!